Sesja zdjęciowa w plenerze

Muszę przyznać, że moja kuzynka miała naprawdę piękne zdjęcia ślubne. W sumie gdy je pierwszy raz zobaczyłam byłam w szoku. W sumie chyba dlatego, że nigdy wcześniej nie widziałam tak pięknych zdjęć. Sesja zdjęciowa obyła się w plenerze.

Gdzie się odbyła sesja zdjęciowa?

zdjęcia ślubneByły to obrzeża Warszawy, jednak na zdjęciach wszystko wygląda jakby było zrobione na wsi. W sumie taki właśnie efekt mógł osiągnąć tylko bardzo dobry fotograf ślub, który z tego co wiem został kuzynce polecony. W sumie szkoda, że ja takiego fotografa nie miałam. W sumie moje zdjęcia z wesela też były ładne, ale jednak czegoś im brakowało. Teraz gdy oglądam zdjęcia ślubne z wesela kuzynki wiem, że sesja zdjęciowa mogłaby wyglądać dużo lepiej. W sumie taka fotografia ślubna to naprawdę bardzo ważna pamiątka. W sumie takie zdjęcia ślubne to pamiątka na całe życie. W sumie szkoda, że takiej sesji nie można powtórzyć po paru latach, bo to chyba już wtedy nie miałoby sensu. Kuzynka za to miała swoją sesję ślubna na pięknej łące, na której rosły piękne słoneczniki. W sumie ten plener robił naprawdę niesamowite wrażenie. Niektóre zdjęcia były robione w starym, opuszczonym domku. I tam właśnie niektóre zrobione były w sposób niezwykle poważny. Zdjęcia te nie były nawet obrabiane po prostu cale wrażenie artystyczne zrobiła gra cieni i światła. A takie umiejętności świadczą na pewno o tym, ze fotograf był bardzo dobry i znał się dobrze na tym co robi. Inne zdjęcia były śmieszne. Na przykład w tym starym domku kuzynka udaje, że zamiata podłogę i gdzieś z daleka krzyczy na męża. I tego typu ujęcia.

W sumie mają naprawdę piękną pamiątkę z tej sesji. W sumie nie wiem czy potrafiłabym wskazać zdjęcie, które spodobało mi się najbardziej, bo w gruncie rzeczy każde podobało mi się w inny sposób.

Czytaj więcej na: www.marekpodolczynski.com