Pierwsza praca w biurze projektów

Niektórzy ludzie twierdzą, że pierwszą pracę pamięta się do końca życia. Ja mogę to potwierdzić, aczkolwiek nie wiem, czy to dlatego, że pracowałem tam bardzo długo, czy przez zwykły sentyment. Byłem wówczas między drugą a trzecią klasą liceum i szukałem jakiegokolwiek zajęcia.

Praca w biurze projektów to duża szansa

biuro projektówWrocław był duży, więc mogłem przebierać w ofertach. Zdecydowałem się na stanowisko pracownika biurowego w jednym z większych wrocławskich biur projektowych. Sam klimat tego miejsca bardzo mi się podobał. Owo tanie biuro projektów we Wrocławiu było doskonale wyposażone, pracowali tam ludzie, którzy byli absolutną elitą w swoim fachu. Projekty budynków, nawet najbardziej skomplikowane, były dla nich chlebem powszednim. Widziałem, jak wyglądają bardzo skomplikowane projekty hoteli, oglądałem sobie rozbudowane projekty biurowców. Coś wspaniałego. Co prawda byłem tam zatrudniony tylko i wyłącznie po to, abym zrobił im porządek w prostych papierach, posortował i zarchiwizował faktury, ale udało mi się na chwilę wejść w ich świat. Projektanci budowlani byli ludźmi bardzo bogatymi i na poziomie. Biuro projektów w którym pracowałem nie zatrudniłoby w sumie nikogo, kto nie znał podstawowych zasad kultury i nie miał poczucia humoru. Szef twierdził, że ceni sobie dobrą atmosferę w pracy. Projektowanie biurowców z kolei nie było rzeczą prostą, i dla rozluźnienia fajnie było mieć kogoś, z kim można było sobie pożartować. Układałem również do teczek gotowe projekty hoteli i biurowców, przyglądałem się projektom bloków mieszkalnych. Mieszkałem w bloku od urodzenia, ale nie spodziewałbym się nigdy, że te pozornie proste konstrukcje mogą być aż tak skomplikowane i przemyślane.

Gdy wakacje się skończyły wróciłem do szkoły z nową energią. Projektanci, z którymi pracowałem zainspirowali mnie do tego, bym lepiej się uczył, i poszedł na te same studia co oni. Nie mogłem się doczekać momentu, w którym będę pracował z nimi, lub w innym tego typu biurze.